poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Meble ikea inaczej - inspiracje

Każdy z nas zna/ma meble ze sklepów ikea. Mimo iż chcemy być wyjątkowi i nie powtarzali wiele z nas ma meble z produkcji masowej. Wcale nie uważam ze to źle, bo ich wygląd jest ponadczasowy, a cena adekwatna do jakości. Możemy jednak sprawić, aby nasze meble nie wyglądały jak wszystkie inne, żeby idealnie w pasowały się w nasz styl. Czasami mała zmiana, mały element i mamy coś wyjątkowego, oryginalnego, co sprawia , że odwiedzający nas znajomi są zachwyceni tym co widzą. Chciałam wam pokazać, że niewiele trzeba aby całkowicie zmienić wygląd szafki bądź łóżka.  To są tylko inspiracje, każdy z nas może stworzyć coś swojego, kompletnie indywidualnego.

kura-dwustronne-ozko-bia-y__0179751_PE331953_S4
0fff8cd1dee752d7553de19f39f110bd 5ace53fac29df88fd02c59677169b58c 5b3a5382b63b71234ddd8bc958f737d0 9a312738c729df51beece0fa6dd37e84555b3646c7e29683e6e8309c549ada2487fe787bcfb466216a9ffd61c803dddc 77b8fc7c4f86e439a5c06efbfb519c4c  ace69588124aefe763a91791be2bf249


malm-komoda-szuflady-bia-y__0132189_PE286969_S4
2a79164aca2ee91a2db40b33571c5421 03c30e48f3e8a3bea988b21011e0d1b9 4a3c0adb84e50e25fbb82861e2bbd615 68d042384c576a72457e3efc437f176e 850c8e3c240c881a4c59ced9b388416a 6034e2033c1dc13066ee5e23e46073aa 496542b70d710bf8a455d77fd74f9430 af1df7bab8db73c27979c5b829fad190 ec0be6416c01d8aacd3ab21721a5400e f1f5482e213cde5fb168d2276f4e02ba


hemnes-komoda-szuflad-bia-y__0236295_PE376030_S4

14b4c0c7de04e9349fa36b566ffa53b7 515fe6216847429c891ab98f9eaf794b 5731b2f064a959e9335b0f9db38568c24d4baeef0c25c1a3d0bf21c8a998036c b2e6beeb45792d6162e8714b22d6fe5a ea00f9ee33c37c2d185419c0bbc7791d

lack-stolik-szary__0247593_PE386467_S4
0dff2588b5cd1486fb3fcbfed9b1a12c 7a92964cd6b84a833ee4b02e37f99451 13f3f373f2388bf9cfd77dabb8619dda 16a5aa593e71793d3460851b06c20359 61fbe774e0b151c929501e7a75a42d0e 7025588a7e9b5fef413151132adf311b d8f5e6c2c1e598f22cd3e05711393aa8
fado-lampa-sto-owa-bia-y__38182_PE130088_S4
6a3b7f4ca52f3914c1f933738d03a173 6c55cae05462af00f5502eaa585a7676 adeee226e8b41661e076c26c47aa3d53 d4e42f61fbee71ba4ff17c16fb41f533

bekvam-taboret-ze-schodkiem-czarny__0122139_PE278504_S4
72b39abdb8ba6d2a66f7390d4b5f8fa4 797046f32ee5f3c15daadd8705096643 aa6cb0673b47542a0ea1dd5ac94d2b88
źródło zdjęć: Ikea / Pinterest
 
Powiem wam szczerze, że nigdy nie przerabiałam żadnych mebli. Niedługo czeka nas remont u młodej w pokoju i chciałabym kupić łóżko kura, niestety kolor nie pasuje więc jestem nastawiona na malowanie. Mam nadzieję, że na zapale się nie skończy i wyjdzie nam piękne małe królestwo.
Może i was zainspirowały zdjęcia, albo już wcześniej zmienialiście wygląd mebli. Chętnie dowiem się co sądzicie o takich zmianach.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Czas na zmiany!

Czas na zmiany!

W życiu czasami trzeba coś zmienić, ja zaczynam od małych zmian i mam nadzieję, że będą to zmiany na lepsze.

Jakiś czas temu powstał drugi blog, tu miało być Anielkowo, a tam mamuśkowo czyli mamy mały świat. Niestety widzę, że to nie ma sensu, że jednak gdzie ja tam ona :)

Po długich przemyśleniach postanowiłam, że blogi zostaną połączone, więc na tym blogu pojawią się: przepisy, inspiracje, kosmetyki itp.

Miałam także zmienić nazwę bloga, ale póki co zostajemy przy obecnej.
Będę chciała zmienić wygląd bloga, zobaczymy co z tego wyjdzie bo mistrzem html'u nie jestem :)

Zmiany chcę wprowadzić także w swoje życie, chcę w końcu coś zmienić i ruszyć z miejsca w którym tkwię już za długo.

Mam nadzieję, że to wszystko się uda, że nie będzie to kolejna klapa i że moje postanowienia nie skończą się nim się zaczną (bo czasami niestety tak u mnie bywa).

Trzymajcie za mnie kciuki!

Wczoraj byłam na Grodziskim Spotkaniu Blogerów, było naprawdę sympatycznie także wyczekujcie relacji.
 

środa, 15 kwietnia 2015

Foto mix i Anieli złote myśli :)

Dzisiaj mały przegląda zdjęć z minionego miesiąca. 

 Jedziemy święcić jajeczka :)

Szykujemy święconkę, Aniela nagle

Mamo, a gdzie parówka?
Anielko nie ma parówki jest kiełbaska w koszyczku.
Mamo, ale ja nie lubię kiełbaski, ja chce parówkę do kosycka.

Świąteczna fontanna na głowie

Jedziemy samochodem, rozmawiamy coś z mężem, że jurto niedziela, Aniela nagle zamyślonym głosem 
Jutro niedziela? Jak niedziela to...  będę znosić jajka. zniosę dla wszystkich!

"Do przedszkola spiesz się spiesz...." Psiapsiółki idą do przedszkola

Czasami można sobie pozwolić na trochę więcej :) to mamusi Anielka tradycyjnie jadła zielonego loda czy. pistacjowego :)
Czas na zabawę na placu zabaw

W kiosku, tata puszcza totka, Aniela oczywiście buszuje w gazetach, wyciąga jedną z gazet i woła

oooo Truskawkowe Ciastko, tego jeszcze nie mam.
ja jakoś bez entuzjazmu mówię: taaaką? może coś innego wybierzesz
w odpowiedzi usłyszałam: mamo jest telefooon i książeczka, nie przesadzaj! 

korzystając z pogody poszła z tatą na plac zabaw
Na zakończenie zakupów musiała być "nagroda"

Chodzimy po centrum handlowym do cioci która właśnie skończyła rozmawiać z Anielową babcią

Powiedz babci, że jeszcze nagroda i przyjedziemy jak skończy się ta impreza 

zasłużony odpoczynek po przedszkolu :)
Tablet z bajką i sucharki to ostatnio zestaw idealny:)
dekorowanie świątecznych babeczek

leżymy na łóżku matka bez sił po całym dniu, Aniela pełna energii i chęci do zabawy, ciągnie kabel od laptopa, ja mina pt. ale o co chodzi, młoda podwija moją bluzkę wkłada końcówkę kabla w pępek i mówi "naładuję cię mamusiu, żebyś miała dużo siły"

ostatnio coraz częściej pozwala zrobić sobie kitkę albo i dwie 
wykąpany króliczek

wypiła swój sok, mój i szklanki nawet oddać nie chciała
"wszystkie są moje"

piątek, 6 marca 2015

tiulowe szleństwo

Kiedy trafiłam na fp Dulambie od razu się zakochałam w pięknych, małych, tiulowych sukienkach.

Chwila namysłu i już wiedziałam, że w jednej z tych sukienek Anielka będzie na weselu mojej siostry, mimo iż czasu do wesela było sporo.

Pamiętam jak kurier przywiózł sukienkę. Byłam zachwycona, Anielka także.
Od razu chciała przymierzyć i stała przed lusterkiem i mówiła, że mam piękną, kręconą sukienkę:)

Niestety z wesela Anielki w całej okazałości zbytnio nie mamy.










































  
Jeśli szukacie czegoś wyjątkowego i dopracowanego w każdym szczególe to Dulambie na pewno spełni wasze oczekiwania. 






Na koniec jeszcze jedno zdjęcie. Anielka swoją sukienkę miała także na balu ostatkowym z przedszkola, zdjęcie słabej jakości bo było dość ciemno i robione telefonem

poniedziałek, 2 marca 2015

Ręce opadają!

Ręce opadają mi do samej ziemi!

To, że Aniela co chwilę choruje odkąd poszła do przedszkola zaakceptowałam i przyjęłam na klatę. Rozumiem, dzieci się zarażają, nowe bakterie nieznane naszym dzieciom itd.

Ale jak może specjalista nie rozpoznać danej choroby. Zacznijmy od początku historię Anielkowej choroby.

Dokładnie 20 lutego rano Aniela przyjęła pierwszą tabletkę z drugiej serii ISMIGENu (szczepionka do ustna na odporność) w nocy obudziła się z płaczem i stanem podgorączkowym. Mówiła, że boli ją uszko i gdy naciskałam okolice ucha to się wzdrygała. Podaliśmy leki przeciwbólowe/pgorączkowe i przespała ładnie resztę nocy. Rano gdy pytałam czy ją boli ucho mówiła, że nie, ale stan podgorączkowy utrzymywał się przez cały weekend.

W poniedziałek poszłyśmy do pediatry, poza utrzymującą się lekką temperaturą żadnych innych objawów nie było. Anielka została dokładnie zbadana, włącznie z uszami. Okazało się, że w uszach zrobiły się korki z woskowiny (Ogólnie młoda miała taką tendencję od urodzenia, ale nigdy nie było większych problemów) Dostaliśmy skierowanie do laryngologa, bo osłuchowo było wszystko dobrze.
Pojechałyśmy do przychodni w szpitalu, tam Anielka miała wypłukane uszy (moja dzielna dziewczynka, nawet nie zająknęła, tylko piąstki ściskała) Lekarz po wypłukaniu jeszcze raz sprawdził uszy i powiedział, że wszystko dobrze.
Powiem szczerze, że się ucieszyłam, że to nie uszy i pomyślałam, że to reakcja na ISMIGEN.

Gorączki popołudniu i w nocy nie było, więc we wtorek Anielka poszła do przedszkola. Był to pierwszy dzień kiedy młoda została na leżakowanie, więc napisałam do cioci czy nie było problemu, żeby się położyła, w odpowiedzi dostałam telefon, że Aniela leży, ale ma temp 38,4.

Zaniepokojona w środę znów poszłyśmy do lekarza, poza gorączką nadal żadnych innych objawów.
Pani ja zbadała, osłuchowo - ok, gardło - lekko zaczerwienione, uszy - pani powiedziała, że podrażnione po płukaniu. Przepisała nam Nurofen co 8 godz. i Neosine.

Kolejne dwa dni gorączka pojawiała się czasami przed upłynięciem 8 godzin, czasami nie było wcale. Przez weekend już odstawiliśmy Nurofen, podawaliśmy tylko jak pojawiała się gorączka, a pojawiała się raz popołudniu, raz w nocy, do tego doszedł kaszel i katar.

 Dzisiaj byłyśmy znów u lekarza, bo już ta gorączka naprawdę mnie niepokoiła.
Byłyśmy u innego pediatry i pani po dokładnym wywiadzie i zbadaniu powiedziała, że osłuchowo jest wszystko w porządku ale Anielka ma zapalenie obu uszu i że na pewno to się już rozwijało od tego czasu co Aniela mówiła, że ją boli uszko.


Jestem wdzięczna, że w końcu ktoś poznał co to jest. Tak na prawdę to gdyby laryngolog od razu postawił dobrą diagnozę, a nie szybko się nas pozbył to dzisiaj Aniela pewnie już by była zdrowa, a tak cały tamten tydzień przechodziła z gorączką i dopiero dziś zaczynamy antybiotyk.

Swoją drogą to później jak powiedziałam mamie u jakiego laryngologa byłyśmy, to od razu powiedziała, że to jest lekarz, który szybko pozbywa się pacjentów z gabinetu i dość rzadko zdarza mu się postawić jakąś diagnozę przeważnie wszystko jest dobrze, tak jak i w naszym przypadku.

Przez takich ludzi wiara w lekarzy jest coraz mniejsza, u nas chodziła "tylko" o ucho, ale jak wiadomo czasami chodzi i coś naprawdę poważnego i takie zwlekanie z postawieniem diagnozy może być na prawdę problemem w późniejszym leczeniu.

wtorek, 27 stycznia 2015

Pierwsza wizyta u dentysty



 Źródło: http://czaszdziecmi.pl/advices/zdrowo/show/96-z-wizyta-u-dentysty


Często słyszy się, że po co leczyć mleczaki skoro i tak wypadną?

Zęby mleczne są słabiej zmineralizowane przez co są bardziej narażone na próchnicę. Zęby wypadną, ale próchnica "przechodzi " na zęby stałe. Jeśli zaniedbamy mleczaki na pewno stałe zęby nie będą w 100% zdrowe, a wczesne wypadanie mleczaków może źle wpłynąć na rozwój szczęki i żuchwy.

Kiedy powinniśmy udać się na pierwszą wizytę?

Z reguły zaleca się pierwszą wizytę ok 3-go roku życia, jeżeli dzieje się coś niepokojącego należy udać się wcześniej.

Jak przygotować dziecko do wizyty?

Nie czekajmy z wizytą, aż dziecko rozboli ząb. Najlepiej umówić się na wizytę "zapoznawczą", podczas której dziecko będzie mogło poznać lekarza, gabinet i sprzęt. Super jeśli dentysta w delikatny sposób, może w formie zabawy wyjaśni na czym polega leczenie zębów i pokaże używany podczas leczenia sprzęt.

Wyjaśnijmy dziecku gdzie idziemy i po co. Ja Anielce tłumaczyłam, że to jest pani doktor tylko, taka co leczy ząbki, a nie np. kaszel, że lekarz to ktoś kogo warto obdarzyć zaufaniem, bo chce nam pomóc. Opowiadałam jej, że pani sprawdzi jej ząbki i z tych popsutych wyciągnie takie robaczki. Nigdy w tych rozmowach nie mówiłam, że to boli czy, że trzeba się bać. Wspomniałam o tym, że pani będzie robić dziurkę w ząbku, żeby tam wszystko wyczyścić, a później zaklei taką fajną plasteliną.

Anielka od jakiegoś czasu miała niewielką czarną kropeczkę na dolnej 4 i plamkę na górnej. Po pewnym czasie pojawiła się delikatna próchnica na jedynkach (przy dziąśle). Mimo mycia ząbków takie cuda wianki nam się przydarzyły:(
 W trakcie zabawy wspominaliśmy jej o takiej wizycie, lub siadaliśmy, rozmawialiśmy i tłumaczyliśmy co i jak.
Mimo iż Aniela teoretycznie wszystko wiedziała ja bardzo się bałam, bo jednak to nieznane więc nie wiadomo jaka reakcja będzie. Ja sama ogólnie lubię chodzić do dentysty i nie mam jakiś urazów związanych z wizytami u stomatologa.
Wracając z przedszkola weszłyśmy do gabinetu i zapisałyśmy się na wizytę (jeszcze tego samego dnia). Anielka szczęśliwa weszła do gabinetu, pani się z nami  przywitała i zaprosiła na fotel. Usiadłyśmy razem, tzn Anielka u mnie na kolanach. Pani wszystko Anielce pokazała o wszystkim opowiadała. Na pierwszej wizycie ząbki zostały dokładnie obejrzane przez lekarza i zalakowane. Po wizycie młoda mogła wybrać sobie nagrodę za to, że była dzielna (wybrała bańki mydlane).
Od razu zapisałyśmy się na kolejną wizytę.
Na wizycie byłyśmy w miniony piątek. Tym razem mój stres był o wiele większy bo wiedziałam, że będzie wiercenie i nie wiem jak młoda zareaguje na to. Mój stres był niepotrzebny, bo Anielcia siedziała dzielnie, słuchała co mówi pani doktor i robiła co trzeba. Pani doktor bardzo sympatyczna z super podejściem do dzieci. Pokazywała wszystko co będzie robiła. Np. "teraz takim bączkiem co sika wodą wyciągniemy tego robaczka", albo " teraz będziemy zaklejać ząbka plastelinką".
Początkowo pani stomatolog powiedziała, że jeśli Anielka nie da sobie zbytnio zrobić ząbka to zrobimy go na dwa razy, ale nie było takiej potrzeby bo córcia moja siedziała dzielnie i nawet nie skrzywiła się ani razu. Także ząbek zrobiony bez problemu, pani wychwaliła Anielę, że taka dzielna, że dzieci starsze czasami gorzej reagują. Oczywiście po zakończonym "zabiegu" młoda mogła wybrać nagrodę.

Powiem szczerze, że wybór gabinetu/ stomatologa jest bardzo ważny. Podejście do dziecka które jest pierwszy raz to mega ważna sprawa. Wiem, że wiele dzieci po pierwszej wizycie nie chciały iść więcej do stomatologa, albo nie chciały otworzyć buzi. Cieszę się, że trafiliśmy na panią Monikę. Wybór gabinetu nie była na pewno przypadkowy, ale nie wiedziałam na jakiego dentystę natrafimy. Teraz wiem, że to był dobry wybór i że dobrze trafiliśmy.


wtorek, 20 stycznia 2015

Chorób końca nie widać

Święta, Nowy rok, przedszkole i choroby.

Od świąt choroby nas nie opuszczają, a dokładnie to Anielkę. Przed świętami się zaczęło i trochę przechodzi i od nowa.

Ja wiem, że dzieci zaczynające swoją przygodę z przedszkolem chorują, ale żeby aż tyle.
Odkąd Anielka poszła do przedszkola jeszcze nie było tygodnia, żeby cały była w przedszkolu.
2-3 dni i kaszel, albo katar, ostatnio wymioty i biegunka.
Pomyślałam, że ten tydzień w końcu przejdzie nam bez chorób. Tak bardzo się myliłam. Dziś czeka nas kolejna wizyta w tym miesiącu u lekarza. Leki na odporność niestety nie dają dary. Jestem bezradna, dziś zaczynami 3 miesięczną kurację wzmacniającą odporność, co z tego będzie zobaczymy.
Aniela przez te choroby jest rozdrażniona i sama nie wie co ma ze sobą zrobić.
Ja już chyba wyczerpałam wszelkie pokłady cierpliwości, więc jeśli wiecie gdzie można kupić chociaż odrobinkę cierpliwości to proszę o informacje :)